Są adresy, które nie są sprzedawane — sami wybierają swoich mieszkańców. Ten dom nad brzegiem morza w Calpe to jeden z nich. Siedemnaście pięter. Dwudziest jeden apartamentów. Na większości pięter tylko dwa drzwi. Nie luksus dla samej luksusu, ale przestrzeń, w której słychać morze za oknem — a nie sąsiadów za ścianą. Architektura nic nie zawdzięcza przeszłości: ostrymi liniami, panoramicznymi oknami od podłogi do sufitu, futurystycznym sylwetą, która nie rozpuszcza się w tła miasta, lecz je definiuje. Budynek, który Calpe będzie pamiętać. Z każdego mieszkania — widok na zatokę od pierwszego promienia światła do ostatniego. Po lewej stronie, Peñón de Ifach, skała, która przyciąga ludzi tutaj pokolenie po pokoleniu. Po prawej, nowoczesny horyzont, który płonie świetlami wieczoru. Salon, sypialnie, taras — ten sam morze z każdego, a jednak nigdy w pełni takie samo. Od 181 do 193 m². Trzy lub cztery sypialnie. Szerokie tarasy, które zamieniają poranną kawę w ritual, a zachód słońca w okazję. Panoramiczne okna, zaawansowane systemy technologiczne, ergonomia dopracowana do ostatniego przełącznika światła. Tutaj komfort nie jest deklarowany — po prostu jest. Na terenach zielonych 25-metrowy basen infinity sięgający Morza Śródziemnego. Krajobrazowe ogrody na całym kompleksie. Całodobowa ochrona wideo. Podziemny i zadaszony parking — 35 miejsc przewidzianych pod ładowanie pojazdów elektrycznych. 27 pomieszczeń magazynowych. Wszystko, co powinno tu być, jest. Nic zbędnego. 180 metrów do złocistego piasku plaży. 800 metrów do klubu żeglarskiego. Znany park naturalny na progu — wystarczający powód sam w sobie, aby tu się obudzić. Tylko 21 apartamentów. Od 1 600 000 € do 1 745 000 €. Calpe wybiera powoli. Ale gdy już wybiera — wybiera na dobre.